Paweł Goleń, blog

W zasadzie pisząc tego bloga sam uczestniczę w całym ruchu Web 2.0. Ale nie podoba mi się on. Nie tyle sam blog, co idea Web 2.0. Nie podoba mi się to, że każdy może w ramach Web 2.0 napisać dowolną bzdurę...

Czytaj dalej...

Tak tak, mamy całkiem Nowy Rok 2008. I co z tego? Nigdy nie rozumiałem tego całego zamieszania związanego z nocą z 31 grudnia na 1 stycznia. To znaczy pierwotną radość z doczekania do 1 stycznia rozumiem. Ale nie o imprezy mi chodzi, tylko o “postanowienia noworoczne”. To tylko inna forma mówienia co rano “od jutra uprawiam sport”, tylko o mniejszej częstotliwości. I tak te wszystkie postanowienia noworoczne po jakichś dwóch tygodniach są skrupulatnie zapominane... Dlatego właśnie na Nowy Rok (jaki nowy, już 3 stycznia) żadnych postanowień nie czynię.

Czytaj dalej...

Szczęśliwy koniec świąt. Z przeżarcia na szczęście nie padłem, choć chwilami było ciężko. Ważę tylko 95 kilo (tylko...). Pewnie za chwilę skoczę uskuteczniać jakieś spacery w celu spalenia nadmiaru kalorii ;)

Czytaj dalej...

Rany, znowu...

Czytaj dalej...

Kolejna osoba (kobieta), którą znam z mojej poprzedniej pracy stwierdziła, że “lepiej wyglądam”. Cóż, coś w tym musi być, stopień stresu (tego nieświadomego) jest w chwili obecnej diametralnie różny od tego w ramach Korporacji... Aż mi się chyba za dobrze powodzi, muszę się na jakąś aktywność ruchową zdecydować, bo guziki w spodniach zaczęły odmawiać posłuszeństwa :(

Czytaj dalej...

Okazało się nagle, że jutro jadę do Brzydkiego Miasta... Ja nie lubię wstawać tak wcześnie... :(

Oryginał tego wpisu dostępny jest pod adresem Brzydkie miasto (II)...

Autor: Paweł Goleń

Ostatnio szukałem informacji na temat FormAuthentication w ASP.NET. Znalazłem między innymi taki przykład...

Czytaj dalej...

Tomek opisał eksperymentalny serwer OpenID udostępniony przez Microsoft Research. Zainteresowały mnie te kleksy. Zwłaszcza ich potencjalne wykorzystanie do przeciwdziałania phishingowi.

Czytaj dalej...

Używam OpenOffice. Jest to dla mnie wystarczająco dobry pakiet biurowy. Muszę jednak autorytatywnie stwierdzić, że OpenOffice ssie. Głównie pamięć...

Czytaj dalej...

Po obejrzeniu tego filmu stwierdzam, że jestem spokojny. Ja tylko rzucam mięsem.

Czytaj dalej...