Paweł Goleń, blog

Nie, nie chodzi mi o to. Ćmy mają to do siebie, że lecą do światła (konkretnie to mądrzy ludzie ustawili, że “w naturze” orientują się na księżyc, ale gdy pojawiły się “sztuczne księżyce” typu świeczka, żarówka, to głupieją). Pozbycie się ćmy z mieszkania jest proste:

  • gasi się wszystkie światła w mieszkaniu poza pomieszczeniem, gdzie jest ćma,
  • gasi się światło w pomieszczeniu, gdzie jest ćma i jednocześnie zapala w pomieszczeniu sąsiednim,
  • czynność powtarza się w kolejnych pomieszczeniach prowadzących do drzwi,
  • ostatnie pomieszczenie, w którym zapala się światło, to korytarz,

Ćma podąża za światłem, więc w ten prosty sposób sama sobie idzie w cho^W^Wgdzieś, a konkretnie tam, gdzie jest jaśniej. Prawdziwa sztuka wojenna. Szkoda, że się tak prosto komarów pozbyć nie da...

Oryginał tego wpisu dostępny jest pod adresem Jak pozbyć się ćmy, czyli leniwy z natury jestem

Autor: Paweł Goleń

Muszę przyznać, że to robi wrażenie: 25 Years Ago Today (August 27th, 1984). Szczególnie podoba mi się Larry Look-Alike Kit.

Oryginał tego wpisu dostępny jest pod adresem 25 lat w jednym miejscu...

Autor: Paweł Goleń

Korzystam z różnych usług, przy rejestracji w każdej z nich muszę wybrać nową nazwę użytkownika i nowe hasło (niestety, za mało osób czyta Tomka). Ostatnio kilka razy natknąłem się na serwisy, które przesyłają “na wszelki wypadek” (albo “ku pamięci”) ustawione hasło na maila podanego w procesie rejestracji. Nie po to korzystam z programów typu KeePass, gdzie generuję unikalne hasła dla każdego serwisu, by później hasła te, których nawet nie chcę oglądać, wylądowały u mnie w skrzynce. Jeden z serwisów (nie pamiętam już który) był tak “uczynny”, że informację o ustawionym haśle przesyłał nie tylko przy rejestracji, ale również przy każdej jego zmianie...

Oryginał tego wpisu dostępny jest pod adresem Kto mi to wytłumaczy – hasło na maila

Autor: Paweł Goleń

Jak w miarę przestały mnie boleć nadgarstki a rower przeszedł serwis, który skończył się wymianą jego sporej części, to na odmianę przyjąłem na oko jakiegoś robala, który tak bardzo się z nim zaprzyjaźnił, że dopiero okuliście udało się go wydłubać... Oczywiście pojawił się mały stan zapalny, ale antybiotyk dość zgrabnie sobie z nim poradził. W oku prawym, niestety przepędzone z niego podrażnienie przeniosło mi się na odmianę do oka lewego... Wczoraj się jeszcze dodatkowo zaprawiłem, długa trasa, słońce i pot w oczy. Efekt – kolejna porcja kropelek :P

Oryginał tego wpisu dostępny jest pod adresem Jakoś nie układa mi się z tym rowerem...

Autor: Paweł Goleń

Znów komuś ukradli laptopa, na którym miał jedyną kopię (...), efekt sześciu miesięcy ciężkiej pracy , (...) bardzo cenne dane. To może w końcu pora się nauczyć robić kopie zapasowe? Ale po co, lepiej z płaczem lecieć do prasy i jeszcze przy okazji lansować się własną głupotą...

Oryginał tego wpisu dostępny jest pod adresem Bo to myśleć trzeba

Autor: Paweł Goleń

Właściwie mógłbym nie pisać drugiej części do Znajdź błąd projektowy: wykorzystanie AJAX (część I), bo odpowiedź znalazła się w komentarzach. Mimo wszystko małe podsumowanie.

Czytaj dalej...

Na blogu SANS Computer Forensic pojawiło się wyzwanie Network Forensics Puzzle Contest!. Korzystając z okazji pokażę kilka narzędzi, które w takich zadaniach mogą być pomocne.

Czytaj dalej...

Dawno, dawno temu (już będzie ponad rok) popełniłem taki wpis pod tytułem Forensic. I nagle dziś pojawiły się pod nim dwa nowe komentarze. Dziwne...

Czytaj dalej...

Nie przepadam za AJAX. Moja niechęć dotyczy nie tyle samej technologii, co jej nadużywania. Świat jednak idzie do przodu i trzeba pogodzić się z tym, że coraz więcej aplikacji z AJAX i podobnych technologii korzystać będzie. A czasami wykorzystanie nowej technologii niesie ze sobą nowe, lepsze błędy. Tym razem zaprezentuję prosty schemat dostępu do danych, który spotkałem w kilku implementacjach.

Czytaj dalej...

Postanowiłem jeszcze podzielić się kilkoma myślami odnośnie szeroko pojętego “wizerunku” w ramach rozwinięcia tematu rozpoczętego w (Nie)profesjonalne adresy e-mail.

Czytaj dalej...