Dwie osoby wyrzucono wczoraj z pracy “w związku z przykrością, jaka spotkała prymasa Józefa Glempa” na lotnisku w Szczecinie. Sęk w tym, że zwolniony kontroler przeszukał hierarchę zgodnie z procedurami, a sam przeszukany nie ma do nikogo pretensji. Prymas nie ma pretensji o przeszukanie.
Skoro są procedury takie, by kontrolować pasażerów samolotów, to jak można karać ludzi, którzy je realizują, postępują zgodnie z nimi? Zwykły człowiek na lotnisku ma na przykład takie przygody, a wystarczy być “osobą zaufania publicznego”, by być traktowanym lepiej. I to już nawet nie chodzi o ten konkretny przypadek, ale jeśli takich wyjątków będzie więcej, to okaże się, iż wystarczy się przebrać za osobę zaufania publicznego, by wnieść na pokład cokolwiek. Nie wystarczy mieć procedury. Trzeba je jeszcze stosować...
...a jest to kontynuacja wątku o nadużywaniu funkcji skrótu. Prawdopodobnie opisywana przeze mnie technika jest specyficzną implementacją zasady, iż hasła użytkownika nie powinny być przechowywane w formie jawnej.
Zauważyłem, że w znacznej części aplikacji webowych przy uwierzytelnianiu użytkownika zamiast hasła przekazywany do serwera jest rezultat funkcji hash(haslo+login) , gdzie hash to albo md5 albo sha1. Pytanie – po co?
Tak, zdecydowanie. Mój kolejny laptop będzie z firmy innej niż Dell. Niniejszym zawiadamiam, że bateria, o której już kiedyś pisałem, wyzionęła ducha... A najbardziej wkurza mnie to, że dalej się normalnie ładuje i rozładowuje, ale system (sam laptop, BIOS) twierdzi, że jej nie ma.
W korporacjach dział “zasobów ludzkich” zajmuje się czymś więcej, niż “obsługą pracowników”. Zajmuje się również ich rozwojem, między innymi rozwojem “świadomości korporacyjnej”. Czyli po prostu praniem mózgu...
Testowanie aplikacji internetowych w znacznym stopniu sprowadza się do nudnego testowania poszczególnych parametrów przekazywanych do aplikacji. Oczywiste jest, że w takich sytuacjach człowiek chce sobie ułatwiać życie...
Natknąłem się dziś na serwis CV-raport, który oferuje usługę śledzenia, czy przesłane CV zostało przeczytane (otwarte): Opracowaliśmy technologię, umożliwiającą śledzenie załączników do e-maili w formacie MS Word. Konkretnie rzecz biorąc, to technologia ta została opracowana przez spamerów już jakiś czas temu. Chodzi o obrazki pobierane z serwera. Fakt pobrania obrazka oznacza, że plik (lub w pierwotnej wersji – spam) został otwarty. Wielka technologia...
I dodatkowo ku przestrodze:
Wysyłanie CV czy LM w postaci pliku DOC to lamerstwo,
Gdybym przypadkiem kiedyś prowadził jakąś rekrutację, to “dzwoniąca do domu” cefauka skreśla autora,
Wcale nie chodzi o komputery, tylko o komórkę (komórki), a konkretnie te produkowane przez Nokię. Raz na jakiś czas dzieje się tak, że komórka głupieje. Objawia się to między innymi tym, że komórka przestaje z siebie ustawione dźwięki (budzik), a SMS i sygnał połączenia wracają do ustawień “domyślnych”. Pomyślałbym, że to jakaś wada mojego egzemplarza, ale... problemy te doświadcza znaczna część użytkowników różnych (ale tych nowszych) modeli telefonu Nokia... Po restarcie wszystko wraca do normy :)