Dysk vs. magnes
Uskuteczniłem próby “zniszczenia danych” na dysku przy pomocy magnesu neodymowego. Ofiarą padły dwa stare dyski:
- Quantum Fireball CR43A101,
- Seagate Medalist ST36451A,
Uskuteczniłem próby “zniszczenia danych” na dysku przy pomocy magnesu neodymowego. Ofiarą padły dwa stare dyski:
Kiedy można powiedzieć, że wirus jest niewykrywalny? W komentarzach pojawiła się następująca propozycja: A ja bym się pokusił o stwierdzenie – niewykrywalnego wirusa w sytuacji gdy ponad 50%25 aplikacji antywirusowych na www.virustotal.com nie rozpoznaje poprawnie złośliwego kodu w momencie poznania próbki przez kogoś kto ją “wykrył” :] Ja patrzę na sprawę w nieco inny sposób, choć z “myślą przewodnią” się zgadzam.
Ostatnio mój obszczymurek kilka razy spanikował. Efekt ten jest związany ewidentnie z kartą sieciową opartą o chipset Ralink. Dotyka mnie problem opisany tu: ral(4) stops generating traffic, panic występował (nie zawsze) przy ifconfig ral0 down. Widziałem, że wpis dotyczący tego błędu istnieje w bazie błędów projektu, w związku z tym zaryzykowałem upgrade do wersji 4.5 (beta). Jak na razie panic się nie powtórzył, ale nadal występuje problem z wymianą klucza grupowego (o czym już pisałem). Ciężko też stwierdzić, czy problem z “zamierającą” kartą zniknął.
Oryginał tego wpisu dostępny jest pod adresem OpenBSD 4.5 (beta) i WPA2 – nadal mam problem
Autor: Paweł Goleń
Jednym z powodów wprowadzenia nowych formatów plików w pakiecie Microsoft Office była “zbytnia złożoność” dotychczas używanych formatów binarnych. Zaletą “starych” formatów była niewątpliwie ich szybkość, jednak wraz ze zwiększeniem się wydajności przeciętnych komputerów czynnik ten stawał się coraz mniej istotny. A złożoność? Cóż, obecna dziura w obsłudze “starego” formatu pliku nie jest bynajmniej pierwszym błędem tego typu. Warto jednak wspomnieć o Microsoft Office Isolated Conversion Environment, usłudze służącej do konwersji starych formatów na nowe. Jej główną zaletą jest praca w izolowanym środowisku , więc nawet jeśli błąd w parserach określonych typów plików znajduje się również w MOICE, ewentualne wykonanie kodu nie prowadzi praktycznie do niczego. Przy okazji polecam:
A także coś o Google Chrome: On Chromium and Practical Windows Sandboxing.
A to niespodzianka: Attackers exploit unpatched Acrobat flaw. Już jakiś czas temu okazało się, że format PDF nie jest tak “bezpieczny”, jak przyjęło się uważać. No i jest kolejna dziura: VRT: Have a nice weekend! (PDF love). Przy okazji przypominam pewien stary wpis: Adobe, Attack Surface, The way the world ends (etc.).
Ukazała się nowa wersja AuditViewer (MindSniffer, Updated Audit Viewer released), narzędzia, które pozwala w wygodny sposób przeglądać wyniki Memoryze.
Mamy kryzys, ale ja nie o tym. No, może trochę o tym, trochę o czym innym. To nie jest wpis techniczny, tylko moje marudzenie. Jakby co – ostrzegałem...
Jakieś dwa lata temu dostałem na imieniny książkę Tożsamość , której autorem jest Allan Folsom. Była nawet całkiem niezła, dlatego skusiłem się na Pojutrze. Tu już było gorzej, muszę zgodzić się z opinią, że w jego książkach jest coś z Ludluma, problem w tym, że to nie koniecznie jest komplement. Na Traktat Machiavellego skusiłem się, bo jest to kontynuacja Tożsamości (łączy je bohater, a nie wątki), jestem jednak rozczarowany. W zasadzie mógłbym to określić jako pomieszanie Spisku Akwitanii (Ludlum) z Przymierzem Ognia (Morrell). Są autorzy, którzy potrafią stworzyć wciągającą “alternatywną rzeczywistość” czy “możliwe” teorie spiskowe. Takich czytam z przyjemnością. Są też tacy, u których granice absurdu/nieprawdopodobieństwa (oczywiście w mojej prywatnej skali) zostają przekroczone... Niestety, jak na razie Folsom, w stosunku 2:1, plasuje się w tej drugiej kategorii.
Szczerze mówiąc rozczarowałem się tym groźnym niewykrywalnym wirusem , który kradnie hasła. Rezultaty z CWSandbox, myślałem, że to coś bardziej zmyślnego. Ogólnie – nihil novi sub sole.
...korzystając z Thunderbird i Enigmail używając opcji Send to z Explorera. Sprawa jest prosta – wystarczy wcześniej wysłać załącznik o tej samej nazwie. Thunderbird nie usunie pliku tymczasowego (w katalogu %25tmp%25\moz_mapi), a przy wysyłaniu kolejnego pliku o tej samej nazwie – wykorzysta “stary” plik.
Normalnie Thunderbird usuwa plik załącznika po wysłaniu, ale jeśli jest szyfrowanie, to załącznik jest w zaszyfrowanej postaci zapisywany w pliku o nazwie encfile , który to plik jest usuwany, plik w postaci jawnej pozostaje nietknięty.
Szczególnym przypadkiem tego błędu jest wysłanie w postaci jawnej pliku, który wcześniej został wysłany w postaci zaszyfrowanej, jeśli użytkownik chce wysłać (jawnie) plik o nazwie takiej samej, jak wcześniej wysłany plik zaszyfrowany.
Fajne information leak / information disclosure.