Dawno, dawno temu pisałem, że byłbym w stanie zapłacić za usługę polegającą na doborze i prezentowaniu interesujących mnie treści. Dobór miałby polegać na merytorycznej weryfikacji zawartości, prezentacja – cokolwiek (to były jeszcze zamierzchłe czasy gdy RSS był nowy i trendy). Cóż, dalej czekam na taką usługę.
Usług oferujących feed newsów jest sporo, wystarczy wymienić Google News (Wiadomości Google), czy Wiadomości (Microsoft), do tego taki feed jest oferowany w przeglądarkach (choćby Chrome, Edge). W dalszym ciągu to nie to.
Po pierwsze jakość informacji – przeraźliwie niska. Nie, nie jest dobrze, gdy 50%25 kanału “Nauka i technika” stanowią artykuły o grach komputerowych. Do tego informacje o nowych telefonach/tabletach/zegarkach oraz “spadochroniarze” typu “Kandydat na prezydenta ugodzony nożem” (przykład błędnej klasyfikacji treści). Podobnie w innych kategoriach. W zasadzie nie – w porównianiu z innymi kategoriami “Nauka i technika” nie wypada tak źle.
Po drugie duplikacja treści - OK, rozumiem, ten sam temat może być poruszany w wielu źródłach, wolałbym jednak, by w takich przypadkach następowało grupowanie treści. Niby próby są podejmowane, ale wciąż daleko temu do używalności (nie mówiąc o doskonałości).
Po trzecie niedopasowanie treści do odbiorcy - zarówno Microsoft jak i Google mają mnie dość dobrze sprofilowanego (w to nie wątpię). Czy nie można tej wiedzy wykorzystać do tego, by przestać prezentować mi treści, które mnie nie zainteresują? Co więcej, mimo możliwości oznaczania w aplikacji artykułów, które mnie (nie)interesują nie widzę wielkiego wpływu takich działań na prezentowanie później treści.
Po czwarte głupie pomysły EU wygoda użytkowania - nie, nie podoba mi się to, że po otwarciu strony z artykułem muszę się przeklikać przez kilka okienek informacyjnych o cookies, danych osobowych i tak dalej. Tak wiem, obowiązki informacyjne i tak dalej...
(....) i jest tego więcej...
Oryginał tego wpisu dostępny jest pod adresem Newsy są coraz gorsze
Autor: Paweł Goleń