17 listopada, a za oknem zima... Ciekawe, czy to zapowiedź długiej zimy, czy jej przedwczesne, ostatnie podrygi. W każdym razie korzystając z dość ładnego dnia wybrałem się na spacer. Nie specjalnie długi, jakieś 10 kilometrów. Muszę przyznać, że chodzenie po grząskim śniegu jest męczące :)
Sobota, listopad 17. 2007
Zima, spacer...
Ślady
Użyj tego linku jeśli chcesz stworzyć Ślad (Trackback) do tego wpisu
Brak Śladów

