Uff, nie jest ze mną (tak) źle!

Ostatnio trafiłem sobie na artykuł rozpoczynający się tymi oto słowy:

Cóż, jestem dumny z tego, że nawet na rowerze nie jeżdżę w legginsach, nie jestem również Mamil :) I nie ogarniam Instagrama. Nie korzystam też ze Strava (bardziej z Polar Flow i Endomondo).

Przy okazji warto pamiętać, że wiek w okolicach 40 lat jest dość niebezpieczny. Za jednym z artykułów: Daily Mail warns MAMILs to step away from the bike for their health's sake:

“But people don't realise that, aside from the risk of a heart attack, taking up exercise this way can actually lead to heart problems. Excessive exercise in middle-aged men can trigger atrial fibrillation – a heart condition that causes an irregular and often abnormally fast heart rate. (...)”

W takim kontekście czy to Apple Watch, czy jakikolwiek dobrej jakości sprzęt z monitorowaniem rytmu serca jest (nie tylko) gadżetem, ale również całkiem przydatnym narzędziem “bezpiecznikiem”, który pozwoli zobaczyć, że coś może być nie tak.

P.S. Jeśli kogoś interesuje – obecnie korzystam z Polar Vantage V oraz H10, przy czym sensor w zegarku jest na tyle dobry, że w zasadzie już rzadko kiedy zakładam dodatkowy monitor, przynajmniej do aktywności typu bieganie czy rower.

Oryginał tego wpisu dostępny jest pod adresem Uff, nie jest ze mną (tak) źle!

Autor: Paweł Goleń