Przecież i tak wiadomo, że tam jest radio
Kilka lat temu czytałem artykuł, że złodzieje chodzą po parkingach samochodowych i szukają samochodów, przy których odezwie się bluetooth. Złodzieje wówczas rozbijali szyby/otwierali bagażnik i... kradli laptopa. Zresztą znalazłem coś na ten temat: Bluetooth As a Laptop Sensor. I teraz mam taką refleksję – w wielu samochodach montowane są radia ze zdejmowanym panelem. W założeniu panel zabierany jest z samochodu, więc złodziej co najwyżej ukradnie “kadłubek”, który bez panelu jest umiarkowanie użyteczny. Pomysł może i dobry, tylko jest mały problem – w znacznej części przypadków panel ten znajduje się... w schowku. W takim razie w zasadzie po co go ściągać?
Oryginał tego wpisu dostępny jest pod adresem Przecież i tak wiadomo, że tam jest radio
Autor: Paweł Goleń