Ostatnio na drzwiach mojej klatki schodowej pojawiła się naklejka "Obiekt monitorowany". Ktoś się czuje z tego powodu bezpieczniej? To niech pomyśli jeszcze raz.
Środa, styczeń 13. 2010
Obiekt monitorowany - czujesz się bezpieczniej?
Ślady
7. Nie kradnij.
Poniżej ilustracja do tematu – rzeki, który poruszył Paweł Goleń na swoim blogu (Obiekt monitorowany – czujesz się bezpieczniej?). Zdjęcie (słabej jakości, bo wykonane telefonem komórkowym Nokia E51) przedstawia kamerę do monitoringu jedneg...
Poniżej ilustracja do tematu – rzeki, który poruszył Paweł Goleń na swoim blogu (Obiekt monitorowany – czujesz się bezpieczniej?). Zdjęcie (słabej jakości, bo wykonane telefonem komórkowym Nokia E51) przedstawia kamerę do monitoringu jedneg...
Weblog: guzik
Przesłany: Sty 18, 18:07
Przesłany: Sty 18, 18:07


Tak właśnie jest na przykład w jednej z sieci sklepów w moim mieście, gdzie „pod kamerą” okradziono moją babcię. Jak zrobiłem awanturę, to sklepowa cicho przyznała się, jak sprawy stoją, a sklep wyrównał straty, żeby nie robić afery.
Pozdrowienia dla #MLUG
Na marginesie, w UK, na 1 kamera CCTV przypada na 14 mieszkańców... a crime-słupki jakoś nie spadają...
P.S. Zastanawialiście się kiedyś, co robią kamery na skrzyżowaniach. W Krakowie jest ich pełno. Chodzi o wypadki? O przejazdy na czerwonym świetle? A może o monitoring korków?
W prawdzie nie często udaje się wiele pobrać z kamer, ale to nie do końca wina samego systemu a tyle co serwisu który taką instalacje zaprojektował i wykonał, bądź kilku innych czynników, ale aby wymienić wszystkie potrzeba by napisać obszerny artykuł.
I tu mamy pierwszy problem, bo często spotyka się taką sytuacje że koleś który projektuje system widzi obiekt tylko na papierze. A jeśli takowy projektancik znajdzie się na obiekcie to nie wejdzie na słup aby sprawdzić co ta kamera w rzeczywistości ma szanse zobaczyć - bo nie za to mu płacą. :/ Poza tym obiekt trzeba odwiedzić wtedy kiedy jest widno i po zmroku aby móc uwzględnić sztuczne oświetlenie i odpowiedni dobór urządzeń.
Kolejnym problemem jest dobór sprzętu i magazynu (dysków) danych jaki zostanie dołączony do systemu. Tu problem jest bardzo szeroki, bo choćby włamując się do lokalu w godzinach kiedy nikt nie urzęduje w nim najprościej ukraść rejestrator (urządzenie wielkości magnetowidu VHS i warte kilka tys. PLN) jeśli nie jest on zabezpieczony odpowiednio. A często i porządne zabezpieczenie nie zda egzaminu i wystarczyłby dodatkowy magazyn połączony jedynie przewodem z rejestratorem znajdujący się w innym miejscu. Co do pojemności urządzeń można spokojnie przetrzymywać w nim materiały nawet z okresu miesiąca (odpowiednia ilość dysków i konfiguracja urządzenia) - nie znam ludzi którzy miewają tak długie urlopy.
Największym jednak problemem nie jest to że coś nie zostało wzięte pod uwagę, a to ze tego wziąć nie można było, bo każdy na tym oszczędza. Wielu decydując się na monitoring często decyduje się na nic nie warte masówki dużych firm istniejących na rynku i sprzedających "gotowe zestawy" po promocyjnych cenach. Zdarzyło mi się wielokrotnie współpracować z takimi (nazw nie wymienię bo nie wolno zapewne) agencjami jako podwykonawca i nie dość że ich projekty były tragiczne, to sprzęt pozostawiał jeszcze więcej do życzenia.
Co do tego że CCTV działa psychologicznie to na pewno...ale pytanie jak długo i na kogo. A znam kilku którzy nie byli przekonani do skuteczności takiego rozwiązania, no i cóż nie zobaczę co niektórych przez kilka czy kilkanaście miesięcy.
Natomiast w odpowiedzi na pytanie zadane w tytule, ciężko odpowiedzieć twierdząco. No chyba że wiemy iż jakiś portier siedzi i ogląda obraz z zaledwie kilku kamer, bo przy większej ilości jeden człowiek wiele nie zauważy. A to i tak często jest za mało na mentalność potencjalnego napastnika. Ale tutaj skuteczność tego rozwiązania zależy już bardziej od służb śledczych, a nie samego systemu.
Jest tu jakaś możliwość edycji?
Odnośnie Twojego komentarza to:
- zgadzam się, że CCTV trzeba sensownie zaprojektować, to się da zrobić, ale jakość całego "wdrożenia monitoringu" w przypadku typowych instalacji osiedlowych jest zwykle żenująca, o czym zresztą piszesz,
- rejestratory są drogie, do tego trzeba dokupić dyski (w zależności od oferty w sumie), więc z tą "dużą pojemnością" nie zawsze jest tak różowo. Masz rację, zależy od konfiguracji, typu urządzenia i ilości podłączonych kamer. Warto zauważyć, że parametry jakość obrazu oraz czas przechowywanych nagrań są ze sobą w ściśle powiązane - im wyższa jakość, tym mniejsza ilość się zmieści. Przy "oszczędzaniu na wszystkim" efekt może być łatwy do przewidzenia,
- czyli kilka osób mimo istnienia CCTV dopuściło się "czynu zabronionego"
Dla mnie mizernym pocieszeniem jest to, że ewentualnego złodzieja/wandala/chuligana być może uda się kiedyś złapać dzięki obrazom z kamer. Przed stratą to mnie nie uchroni a i co do późniejszego "wyrównania szkody" też może być różnie. Bardziej przemawia do mnie tu idea ubezpieczeń
Kamery mają swoje zalety, ale magiczne myślenie typu "są kamery = jest bezpieczniej" nie ma żadnego uzasadnienia. Tylko racjonalnie myśli niewielki ułamek ludzi i później trzeba płacić jakiejś firmie za, określę to dosadnie, gówniany projekt, gówniane wykonanie i gównianą obsługę. Taki efekt przyjętego zwyczaju decydowania większością głosów.
Trzeba było tych co byli za albo to proponowali poprosić o wyjaśnienie jaka jest odpowiedzialność za zniszczenia \ kradzieże firmy która to oferuje\instaluje\obsługuje.
Jak ludzie dowiadują się że płacą za "nic" to szybko im przechodzi.
Co prawda u nas było juz kilka włamań (się uspokoiły na szczęście) więc może i ochrona by była uzasadniona niby ... ale okazało się (odpukać) że zamontowanie zamków w drzwiach do garażu zadziałało lepiej